Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poduszki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poduszki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 maja 2013

Pies Pieduszka

Pamiętacie poduszkowego kociaka? Ostatnio dostałam też zamówienie na poduszkowego psiaka w wersji dla chłopczyka. Miał mieć odstające uszy i kosteczkę przy szyi. Przyznam, że kiedy go szyłam trzymał mnie spory stresik no i oczywiście czekało na mnie kilka przeszkód do pokonania. Na początku wszystko szło miło i przyjemnie - do czasu aż miałam złączyć dwie strony psiaka i go zszyć. I tutaj zaczęły się schody... ;) Złączyłam, zszyłam, przewróciłam na prawą stronę i już miałam być z siebie dumna, kiedy się zorientowałam,  że jedno oko psiaka jest wyżej, a drugie niżej. I co tu robić? Troszkę się zadumałam, pozłościłam i ostatecznie wymyśliłam. Naciągnęłam troszkę materiału z jednej strony, troszkę z drugiej i UDAŁO SIĘ!!!! Psiak ma równe oczy i już nie ma tak zakręconego wyrazu pyszczka, jak miał. Całe szczęście! ;)
 


Teraz może już dostojnie prezentować swoje walory.


Poduszkowy piesek jest długi na 46 cm i szeroki na 30 cm.

Mam nadzieje, że Wam się podoba. :)

Ściskam, 
Klaudia

sobota, 16 marca 2013

Kot, mysz i konkurs!


Witajcie w ten piękny, słoneczny dzień! :)
Chyba wiosna sobie o nas przypomniała i OBY tak już zostało! Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jest to najpiękniejsza pora roku. Uwielbiam kiedy wszystko budzi się do życia, kiedy na drzewach pojawiają się pąki kwiatów, a za oknem słychać śpiew ptaków. Mam wrażenie, że wtedy ja sama, tak jakby, budzę się do życia z zimowego snu. :)

A teraz przechodząc do rzeczy...

W zeszły weekend uszyłam pastelowego kotka. 

Z jednej strony jest różowy...



Z drugiej fioletowy...


A tak wygląda z góry :)


Dla przypomnienia, prezentuje Wam jego zielonego poprzednika, pamiętacie go? ;)


Sami zdecydujcie, który kotek podoba Wam się bardziej.
Ale to nie wszystkie Małe Cuda, które wyszły spod mojej igły w zeszły weekend! 

Przedstawiam Wam Małą Oliwkę.
Mierzy całe 21 cm i powstała by uczcić 100 fanów na mojej facebookowej stronie, na którą bardzo serdecznie Was zapraszam :) Jest wyjątkowa i czeka na zwycięzce konkursu, o którym Wam za chwilkę opowiem. Jednak zanim do tego dojdzie pochwalę się resztą zdjęć Myszki.

Tak wygląda profil Oliwki.
Tutaj dumnie się pręży pokazując wszystkie swoje zalety.
Oliwka wie, że trafi do wyjątkowej osoby, która się o nią dobrze zatroszczy :)
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią przedstawię Wam teraz szczegóły konkursu,  który trwa co prawda od poniedziałku, ale zostało jeszcze dużo czasu na wzięcie w nim udziału i zdobycie jedynej w swoim rodzaju Myszki Oliwki :)
Wystarczy, że klikniecie w powyższy link, który przeniesie Was bezpośrednio do konkursowego plakatu. Wygląda on tak:

Zasady są proste:
1. Wystarczy, że polubicie stronę Fabryki Małych Cudów na facebooku.
2. Udostępnicie post z plakatem na swoim profilu. Pamiętajcie o tym, aby udostępniając post zmienić ustawienia na "publiczne" w prawym dolnym rogu.
3. Zostawicie pod postem komentarz, w którym napiszecie, dlaczego to właśnie do Was miałaby trafić Myszka Oliwka.
Wszystkim tym, którzy zdecydują się na wzięcie udziału w konkursie, życzę powodzenia!!

Z całuskami,
Klaudia

czwartek, 7 marca 2013

Historia Fabryki Małych Cudów cz. 2

Witajcie Kochani!
Czy macie ochotę poznać dalszą część historii Fabryki Małych Cudów? 
Czy jesteście gotowi wyruszyć w dalszą drogę?? 
Jeśli tak, to serdecznie zapraszam!

Przystanek Siódmy

Kocia poducha w zielone grochy.


Już czuwa nad kolorowymi snami swojego właściciela :)

Jestem w trakcie szycia takiej samej poduchy tylko w bardziej pastelowych kolorkach (różowo-fioletowych). Już na dniach powinnam wstawić jej zdjęcie. :) Sami ocenicie, która odsłona podoba Wam się bardziej :)

A tymczasem....

Przystanek Ósmy

Żyrafa z muchą :)


Mierzy całe 55 cm i jest bardzo, ale to bardzo eleganckim okazem :) 

Niedługo dołączy do niej pięciu kolejnych kompanów równie eleganckich jak ona! A może zamiast pięciu, będzie czterech kompanów i jedna kompanka? ;) Mam nadzieje, że uda mi się skończyć ich szycie w przeciągu tygodnia i pokażę Wam wtedy całą dumnie prezentującą się gromadkę :)

A tymczasem...

 
  żyrafa w towarzystwie małej królikowej koleżanki :)

W tym miejscu nasza podróż się kończy, ale nie kończy się historia Fabryki Małych Cudów - ona dopiero się zaczyna :) Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła przedstawić Wam kolejne Małe Cuda, które uszczęśliwią kolejnego małego szkraba. 

Trzymajcie się cieplutko!