Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żyrafy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żyrafy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

Żyrafa Victoria Junior

Po miesiącu pracy wreszcie ukończyłam drugi w życiu breloczek - żyrafę Victorie Junior ;)

Tak, jak miś Franek, żyrafka mierzy 13 cm, ale w przeciwieństwie do niego, jej szycie nie przebiegało w atmosferze wyciszenia i spokoju. 15 minut. Tyle zdołałam jednorazowo przy niej usiedzieć. I tak przez miesiąc przysiadałam i odkładałam, a potem znowu i znowu, aż wreszcie się udało. Jestem naprawdę cierpliwa, ale szycie takich maleństw zdecydowanie wyprowadza mnie z równowagi ;) No ale dość już tego narzekania! Grunt, że udało mi się ją skończyć! I mimo, że jeszcze wczoraj zapierałam się nogami i rękami, że więcej takiego maleństwa nie będę szyła, dzisiaj patrząc na nią stwierdzam, że może by tak uszyć do kompletu partnera? A może by uszyć takiego małego aniołka do kluczy, albo do torebki? Trzeba będzie nad tym pomyśleć ;)

A póki co dla zachowania równowagi przymierzam się do uszycia czegoś naprawdę dużego. Siostra rzuciła mi wczoraj wyzwanie, któremu nie sposób się oprzeć... ;) Jak tylko skończy mi się sesja (jeszcze tylko 1,5 tygodnia) uszyję zabawkę mierzącą...... (chwila napięcia) ...... 120 cm :D To dopiero będzie gigant :)

środa, 9 października 2013

Żyrafa Victoria

Dzisiaj zaprezentuję Wam Victorię - żyrafę elegancką, ze smakiem i gustem, która powstawała w moich myślach przez kilka miesięcy. Miałam co do niej wielkie wyobrażenia, a wizje zmieniały mi się codziennie :) Chciałam przede wszystkim, żeby różniła się od pozostałych czterech żyraf - Gapcia, Żywiołka, Kropka i Mańka. Jeśli chcielibyście sobie przypomnieć, jak wyglądali ci eleganccy kawalerowie wystarczy, że klikniecie na ich imiona :)

No, ale dość już tego gadania.

PRZEDSTAWIAM WAM

VICTORIE,

która z kokardką na głowie,


w sukience z koronką i szytymi na miarę bucikami,


wdzięcznie pozowała do zdjęć :)







I zbliżenie na buciki :)


Mam nadzieję, że Victorią podoba Wam się tak, jak i mi :)


Na zdjęciu Victoria z uszytą przeze mnie poduszką, ale o tym w innym poście :)

niedziela, 28 kwietnia 2013

O kolejnej żyrafie, co to trochę się buntowała.

Ostatnio rozpisywałam się o Żywiołku i jego charakterku, ale nie przypuszczałam, że kolejna żyrafa będzie jeszcze większym urwisem! Czasem tak sobie myślę, że naprawdę maskotki mają swoją duszę. Żywiołka szyło mi się bardzo szybko i sprawnie - pełna współpraca. Z kolei Maniek chciał wszystko inaczej. Nie pasowały mu spodenki na szelki, więc kiedy robiłam mu przymiarki złamał mi igłę! A że jestem uparta i niestrudzenie szyłam dalej - siedział ze skwaszoną minką i myślał, jakby mi tu jeszcze przeszkodzić. Myślał, myślał i wymyślił, bo kiedy przyszła pora na dopasowanie muszki usłyszałam kolejny protest. I kolejna fala trudności z ułożeniem kokardy tak, aby dobrze się prezentowała na jego długiej, upartej szyjce. A co robił Maniek, kiedy ja się męczyłam? Śmiał się do rozpuku - chochlik mały. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i byłam zadowolona z efektu końcowego. Tylko Maniek, jakiś taki niezadowolony, bo mimo jego zaciekłych protestów i tak dopięłam swego. 



ALE muszę Ci przyznać Mańku, że przysłużyłeś się kolejnym żyrafkom. 
One na pewno będą miały inne ubranka :)


Plotki, ploteczki, plotunie.


Rodzinne zdjęcie do albumu.


Też chciałam mieć z nimi pamiątkowe zdjęcie, a co! ;)


Ściskam Was słonecznie i przeganiam ten okropny deszcz!

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Spóźniony, ale ważne, że jest!

Wybaczcie Kochani te zwłokę. Niestety na mojej drodze stanęło coś, a właściwie mały KTOŚ, kogo nie sposób było ujarzmić. Tak, tak - mowa o Żywiołku. Uwierzcie nie łatwo z nim wytrzymać - rozpiera go tak wielka energia, że ciężko za nim wzrokiem nadążyć, a co dopiero ubłagać go o chwilę spokoju, żeby w wielkim pośpiechu cyknąć mu kilka fotek? Nie było łatwo, ale ostatecznie udało się - tak, tak Żywiołku, jesteś bardzo fotogeniczną Żyrafką.

TA-DA-DA-DAM
Pan Żywiołek we własnej osobie.
Chociaż tak sobie myślę, że jego prawdziwy charakterek trafniej oddałoby imię Żywioł, bo uwierzcie mi na słowo - niezły z niego rozbójnik!



Skoro udało mu się na chwilę zatrzymać - wykorzystałam okazję by zrobić malutkie zbliżenie żywiołkowych portek :)


A na nich... żółciutkie jak słoneczko - serducho!

Bo Żywiołek to żyrafka o wielkim i promiennym serduszku :)


A tutaj moment Żywiołkowo - Martusiowej zabawy.


Przyszła też oczywiście pora na uwiecznienie Wielkiej Żyrafiej Trójcy...


...Gapcia, Żywiołka i Kropka.

A tak wczoraj się witali, jak tylko się poznali :)


Oczywiście Żywiołek nie byłby Żywiołkiem, gdyby już nie szukał czegoś co można by spsocić...


Tym miłym akcentem żegnamy się z Wami cieplutko i po cichutku idziemy już spać.


PS. Wiem, że w tym poście miały być dwie nowe żyrafki, ale bez obaw - druga jest już w drodze i już niebawem poznacie również i jej historię. Także zaglądajcie do nas na bieżąco! :)

Do zobaczenia!

wtorek, 26 marca 2013

Nowości w żyrafim świecie!

Czy pamiętacie, jak Wam mówiłam o moich planach na uszycie pięciu kolejnych żyraf? Otóż same żyrafki jeszcze niedawno wyglądały tak...


Teraz wyglądają tak :)


Jako, że na zdjęciu widać tylko cztery żyrafy, to pewnie się zastanawiacie, gdzie się podziała piąta... Otóż piąta żyrafka wykruszyła się z golutkiego towarzystwa i to właśnie ją chciałabym Wam przedstawić :)

Gapciu czy jesteś już gotowy??


Tak??


Ok, w takim razie...


PRZEDSTAWIAM WAM GAPCIA!!!


Gapcio jest bardzo niesforną żyrafką, ale... tego nie da się ukryć, ma duszę romantyka ;)


Oczywiście Gapcio nie jest skazany na samotność. Ma wspaniałego starszego kolegę :)




To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że Gapcio Wam się spodobał, bo ja przyznam nieskromnie, że jestem w nim zakochana ;)

czwartek, 7 marca 2013

Historia Fabryki Małych Cudów cz. 2

Witajcie Kochani!
Czy macie ochotę poznać dalszą część historii Fabryki Małych Cudów? 
Czy jesteście gotowi wyruszyć w dalszą drogę?? 
Jeśli tak, to serdecznie zapraszam!

Przystanek Siódmy

Kocia poducha w zielone grochy.


Już czuwa nad kolorowymi snami swojego właściciela :)

Jestem w trakcie szycia takiej samej poduchy tylko w bardziej pastelowych kolorkach (różowo-fioletowych). Już na dniach powinnam wstawić jej zdjęcie. :) Sami ocenicie, która odsłona podoba Wam się bardziej :)

A tymczasem....

Przystanek Ósmy

Żyrafa z muchą :)


Mierzy całe 55 cm i jest bardzo, ale to bardzo eleganckim okazem :) 

Niedługo dołączy do niej pięciu kolejnych kompanów równie eleganckich jak ona! A może zamiast pięciu, będzie czterech kompanów i jedna kompanka? ;) Mam nadzieje, że uda mi się skończyć ich szycie w przeciągu tygodnia i pokażę Wam wtedy całą dumnie prezentującą się gromadkę :)

A tymczasem...

 
  żyrafa w towarzystwie małej królikowej koleżanki :)

W tym miejscu nasza podróż się kończy, ale nie kończy się historia Fabryki Małych Cudów - ona dopiero się zaczyna :) Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła przedstawić Wam kolejne Małe Cuda, które uszczęśliwią kolejnego małego szkraba. 

Trzymajcie się cieplutko!